List pasterski Biskupa Siedleckiego z okazji 37 Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę

oraz w sprawie procesu beatyfikacyjnego Biskupa Ignacego Świrskiego (2017)



Czcigodni Księża, Osoby Życia Konsekrowanego, Drodzy Siostry i Bracia!


Wysłuchana przed chwilą Ewangelia wprowadza nas w tajemnicę Królestwa niebieskiego. Jest Ono rzeczywistością, którą zapowiada i realizuje na ziemi Jezus Chrystus. To On dał temu Królestwu początek przez swą obecność, rozpoczynając bowiem misję zbawczą mówił: „Przybliżyło się do was Królestwo niebieskie”. Tam zatem, gdzie jest Chrystus, tam Królestwo niebieskie zapuszcza swe korzenie. Bez Chrystusa, to Królestwo ani nie będzie miało swego początku, ani nie będzie rozwijało się na ziemi. A gdzie jest obecny Chrystus? On jest wraz ze swymi uczniami, On jest we wspólnocie uczniów. Odchodząc do nieba zapewnił ich: „Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. On jest ze swymi uczniami w założonym przez siebie Kościele. Królestwo niebieskie jest więc obecne we wspólnocie Kościoła, w której człowiek - dzięki Chrystusowi - może już tu na ziemi doświadczyć rzeczywistości nieba. To doświadczenie pozwala człowiekowi odkryć swą godność i niepowtarzalną wielkość. Obecność Chrystusa we wspólnocie Kościoła, Jego zbawcze dzieło, pokonuje wszelkie bariery oddzielające człowieka od nieba. W całej pełni rzeczywistość nieba zostanie nam ukazana na końcu czasów, gdy Bóg wynagrodzi każdego, za wszelkie dobro uczynione na ziemi.

Jakie są cechy Królestwa niebieskiego obecnego w Kościele? Jezus objawia je nam w przypowieściach, które usłyszeliśmy w odczytanej Ewangelii. Po pierwsze: Królestwo niebieskie gwarantuje człowiekowi wolność. Człowiek sam decyduje czy będzie słuchał w swoim życiu Boga czy szatana. Jeśli posłucha Boga to przyniesie obfity plon pszenicznego ziarna, jeśli pójdzie za głosem złego ducha przyniesie nikomu niepotrzebne ziarna chwastu, jakim jest kąkol, a na końcu czasów, w czasie żniwa, okaże się, że jego życie było bezowocne. Po drugie: Królestwo niebieskie realizuje prawo wzrostu. Wbrew zewnętrznym przejawom, mimo, że na początku jest maleńkie jak ziarnko gorczycy, w miarę upływu czasu rozrasta się i staje się drzewem, na którym gnieżdżą się ptaki powietrzne. Po trzecie zaś: Królestwo niebieskie sprawia, że na ziemi, że w świecie, zostaje zachowana prawda. Ona, podobnie jak kwas, zakwasza całe ciasto, przenika powoli, ale skutecznie, całą wspólnotę ludzką. Jak dzisiaj doświadczamy obecność Królestwa niebieskiego w Kościele? Doświadczamy zarówno niepokoju, jak i radości. Niepokoju, bo żyjemy w świecie, w którym rozsiewany jest przez złego ducha kąkol, bo wzrost Królestwa niebieskiego wydaje się być mało widoczny, bo prawda Ewangelii z trudem przebija się przez zideologizowany świat. Doświadczamy również radości, gdyż otrzymaliśmy łaskę życia w wolności dzieci Bożych, bo nie brakuje serc otwartych na Ewangelię, bo nosimy w swych sercach niepodważalną prawdę. Taka jest rzeczywistość Królestwa niebieskiego, taka jest rzeczywistość wspólnoty Kościoła, do którego należymy, zarówno Kościoła powszechnego, jak i tego w wymiarze lokalnym, czyli diecezjalnego. Nasz Kościół diecezjalny w przyszłym roku w czerwcu będzie obchodził jubileusz 200-lecia istnienia, został bowiem powołany do istnienia przez papieża Piusa VII bullą „Ex imposita Nobis” dnia 30 czerwca 1818 r.

Drodzy Bracia i Siostry!

Za ten dar przynależności do wspólnoty Kościoła Siedleckiego i za Jego 200-letnią historię chcemy Panu Bogu dziękować. Uczynimy to w najbliższych tygodniach w czasie 37 Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę, której przyświeca hasło „Idźcie i głoście z Maryją”. Rozpocznie się ona już 31 lipca, aby dotrzeć przed oblicze Jasnogórskiej Pani 14 sierpnia. Zachęcam serdecznie wszystkich diecezjan: księży, osoby życia konsekrowanego i wiernych świeckich, starszych, młodzież i dzieci do udziału w pielgrzymce. Zapewne wiele osób podjęło już decyzję o pójściu na pielgrzymkę, za co bardzo dziękuję. Wiele jednak ciągle zastanawia się, jak najlepiej wykorzystać czas wakacji. Podejmijcie odważną decyzję na tak dla pielgrzymki, nie bójcie się wziąć udziału w tych wyjątkowych „rekolekcjach w drodze”, tak bardzo ważnych dla własnego wzrostu w wierze i dla dobra swoich najbliższych, za których będziecie się modlić. Wszystkich zaś, którzy nie będą mogli wyruszyć na pątniczy szlak zachęcam do licznego udziału w pielgrzymce duchowej, mającej - od wielu już lat - nieocenianą wartość, szczególnie dla osób chorych, starszych i nie mogących uczestniczyć w pielgrzymce pieszej ze względu na obowiązki zawodowe.

Obecna pielgrzymka pomoże nam także w odkrywaniu naszej diecezjalnej dwustuletniej historii. Historii bardzo bogatej w wydarzenia radosne i bolesne, które będziemy wspominać i ukazywać w wygłaszanych podczas pielgrzymki konferencjach. Historii, którą prowadzi Pan Bóg, w którą wpisane zostały losy poprzednich pokoleń naszych braci i sióstr budujących Królestwo niebieskie na terenie naszej diecezji. Będziemy również wspominać duchownych i świeckich, którzy tworzyli dzieje naszej diecezji. Wspomnimy naszych błogosławionych Męczenników z Pratulina. Przypomnimy biskupów, zarówno tych, którzy rezydowali w Janowie Podlaskim, pierwszej stolicy biskupiej naszej diecezji, jak i tych, którzy, po przeniesieniu stolicy biskupiej do Siedlec w nich zamieszkali. Ukażemy sylwetki wielu osób, które swą modlitwą, pracą i ofiarą budowali dom naszego Kościoła diecezjalnego, w którym my dzisiaj możemy mieszkać, możemy go umacniać, upiększać i rozbudowywać.

Spośród grona tych osób szczególne miejsce zajmuje biskup Ignacy Świrski. Zapewne wielu go jeszcze pamięta, a jeżeli go nie spotkało, to zna go ze wspomnień, z opowiadań zachowanych i przekazywanych z pokolenia na pokolenie. W przyszłym roku - 25 marca - będziemy obchodzić 50 rocznicę Jego śmierci, dlatego chciałbym przypomnieć Jego drogę życia. Biskup Ignacy Świrski urodził się 20 września 1885 r. w Elerne, w pobliżu Dynenburga na Łotwie. Idąc za głosem powołania kapłańskiego wstąpił do seminarium duchownego Archidiecezji Mohylewskiej, skąd po dwóch latach został skierowany na dalsze studia do Rzymu, gdzie w 1913 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Po powrocie z Wiecznego Miasta został najpierw profesorem teologii moralnej i ojcem duchownym w seminarium duchownym, a następnie dyrektorem polskiego gimnazjum w Dynenburgu. W latach 1919 – 1921 pełnił funkcję kapelana w wojsku polskim. Od września 1921 r. do wybuchu II wojny światowej był związany z Uniwersytetem Stefana Batorego w Wilnie, gdzie był profesorem i dziekanem Wydziału Teologicznego. W marcu 1942 r., będąc wykładowcą w wileńskim seminarium duchownym, uniknął aresztowania przez Niemców, ale odtąd aż do zakończenia okupacji ukrywał się w Zacharyszkach w pobliżu Turgiel. Od jesieni 1944 r. prowadził wykłady w seminarium, najpierw w Wilnie, a następnie w Białymstoku, zostając w maju 1945 r. także jego rektorem. Dnia 12 kwietnia 1946 r. papież Pius XII mianował ks. Ignacego Świrskiego biskupem siedleckim czyli podlaskim. Sakrę biskupią przyjął 30 czerwca w Białymstoku, a ingres do katedry siedleckiej odbył 4 lipca. Od tego dnia rozpoczęła się, trwająca blisko 22 lata, jego posługa pasterska w diecezji siedleckiej, która przypadła na bardzo trudny okres w dziejach państwa i Kościoła w Polsce. Z jednej strony był to czas rządów komunistycznych i nasilonej walki z wiarą katolicką, a z drugiej okres wymagający wierności Bogu i Kościołowi, mądrości w stosunkach z Państwem, miłości i roztropności w relacjach z księżmi, z osobami życia konsekrowanego i z wiernymi świeckimi. Biskup Ignacy w opinii tych, którzy go znali, tych którzy razem z nim budowali Królestwo niebieskie na podlaskiej ziemi, zdał ten życiowy egzamin w sposób wyjątkowy.

Został zapamiętany jako biskup kochający całym sercem Chrystusa i Jego Matkę, Maryję. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński w homilii wygłoszonej na jego pogrzebie 28 marca 1968 r. nazwał go człowiekiem Bożym, mówiąc: „szczególnie jednak pasuje mi do tej postaci miano: homo Dei – człowiek Boży. On żył Bogiem, był pełen Boga”. Natomiast ks. Zygmunt Mościcki w swym wspomnieniu dodał: „Jego ubóstwo, pokora, posłuszeństwo, miłość bliźniego, duch ofiary, gotowość na męczeństwo, umartwienie miały charakter heroiczny, co dla mnie stawało się coraz bardziej oczywiste. Jego posty nieraz przez całe trzy dni, jego twarde posłanie, jego akty pokutne wykraczały poza zwykłe normy życia kapłańskiego”. Dla wszystkich był Pasterzem i Ojcem, bardziej Ojcem niż Pasterzem. „W Biskupie Ignacym - mówił kard. Wyszyński - Ojciec przysłania Pasterza. Wy najmilsi takim go znacie. Utraciliście Ojca!”. Możemy dodać ojca pełnego miłosierdzia, bo z czynionego miłosierdzia wobec potrzebujących Pasterz siedlecki był najbardziej znany i nazywany Jałmużnikiem Siedlec. Niejednokrotnie oddawał własne ubranie, buty tym, którzy tego potrzebowali. Ks. Antoni Chojecki tak go wspomina: „Łatwo było zauważyć w życiu Arcypasterza, w jego mieszkaniu, autentyczne ubóstwo. Żył dla innych. Biedni przychodzili i odchodzili obdarowani. Znany powszechnie jako Jałmużnik, zdawał sobie sprawę, że nie wszyscy proszący o wsparcie rzeczywiście go potrzebowali. Wielu naużywało dobroci i miłosierdzia tego, jak go później nazwano - „Ojcem Ubogich”. On sam tłumaczył: Wolę się pomylić i dać jałmużnę temu, komu nie powinienem, niż odesłać z niczym pozostającego w rzeczywistej potrzebie”. Z jego inicjatywy i z jego funduszy działała w Siedlcach, przy katedrze, kuchnia dla ubogich, z której korzystali najbardziej potrzebujący.

Drodzy Bracia i Siostry!

Wielu z tych, którzy byli świadkami życia Biskupa Ignacego, mówiło o nim jako o świętym, dlatego zaraz po śmierci modlili się nie tylko o jego zbawienie, ale także zanosili prośby do Boga za jego przyczyną. Wiele osób wyrażało także nadzieję na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Tę nadzieję wielu kapłanów, wiele sióstr zakonnych, jak i wiernych świeckich nosi w swych sercach do dzisiaj. Pragnąc wyjść naprzeciw tym pragnieniom, jeszcze w tym roku, zwrócę się do Konferencji Episkopatu Polski i do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o pozwolenie na rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego w dniu 24 marca przyszłego roku, w przededniu 50 rocznicy śmierci śp. Ks. Biskupa Ignacego. Dlatego zwracam się z prośbą do tych, którzy go pamiętają, którzy o nim słyszeli od swoich bliskich lub otrzymali szczególne łaski, wyproszone u Boga przez jego wstawiennictwo o przekazanie swych świadectw do Kurii Diecezjalnej w Siedlcach. Oby Pan Bóg dał, byśmy w roku jubileuszu 200 lat istnienia naszej diecezji mogli rozpocząć proces beatyfikacyjny biskupa Ignacego Świrskiego, oby Pan Bóg dał nam wielu błogosławionych i świętych, którzy przyczynią się do wzrostu Królestwa niebieskiego na ziemi. Wszystkich, którzy podążają drogą wiary i świętości, którzy wyruszą w tym roku na pielgrzymi szlak zawierzam opiece Maryi i z serca błogosławię: w Imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.

+ Kazimierz GURDA
Biskup Siedlecki
L.dz. 883/2017
Siedlce, dnia 18 lipca 2017 r.

DZISIEJSZE CZYTANIA

(Mdr 12,13.16-19)
Panie, nie ma oprócz Ciebie boga, co ma pieczę nad wszystkim, abyś miał dowodzić, że nie sądzisz niesprawiedliwie, Podstawą Twojej sprawiedliwości jest Twoja potęga, wszechwładza Twa sprawia, że wszystko oszczędzasz. Moc swą przejawiasz, gdy się nie wierzy w pełnię Twej potęgi, i karzesz zuchwalstwo świadomych. Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością, bo do Ciebie należy moc, gdy zechcesz. Nauczyłeś lud swój tym postępowaniem, że sprawiedliwy powinien być dobrym dla ludzi. I wlałeś synom swym wielką nadzieję, że po występkach dajesz nawrócenie.

(Ps 86,5-6.9-10.15-16a)
REFREN: Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy

Tyś, Panie, dobry i łaskawy,
pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją
i zważ na głos mojej prośby.

Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone,
i Tobie, Panie, oddadzą pokłon,
będą sławiły Twe imię.
Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda:
tylko Ty jesteś Bogiem.

Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia,
do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.
Wejrzyj na mnie
i zmiłuj się nade mną.

(Rz 8,26-27)
Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą.

Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

(Mt 13,24-43)
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast? Odpowiedział im: Nieprzyjazny człowiek to sprawił. Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza. Inną przypowieść im powiedział: Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach. Powiedział im inną przypowieść: Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło. To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!

 

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

OREMUS

Królestwo Boże jest w pierwszej chwili prawie niezauważalne – jak zaczyn w cieście albo ziarnko gorczycy. A jednak ma ono moc przemienić całą rzeczywistość, w której żyjemy. Jego siłą jest sam Jezus Chrystus. On zachęca nas w dzisiejszej przypowieści, abyśmy czekali i byli cierpliwi. To On zatroszczy się o plony, da wzrost ziarnu. Do nas należy pielęgnowanie królestwa, które jest wśród nas. Dokonuje się to przez modlitwę w Duchu Świętym, „gdy bowiem nie umiemy się modlić tak jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami”.

(Iz 55,10-11)
Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.

(Ps 65,10-14)
REFREN: Na żyznej ziemi ziarno wyda plony

Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię,
wzbogaciłeś ją obficie.
Strumień Boży wezbrany od wody;
przygotowałeś im zboże.

I tak uprawiłeś ziemię:
nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby,
spulchniłeś ją deszczami, pobłogosławiłeś płodom.
Rok uwieńczyłeś swymi dobrami,
gdzie przejdziesz, wzbudzasz urodzaj.

Stepowe pastwiska są pełne rosy,
a wzgórza przepasane weselem,
łąki się stroją trzodami,
doliny okrywają się zbożem,
razem śpiewają i wznoszą okrzyki radości.

(Rz 8,18-23)
Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując - odkupienia naszego ciała.

Ziarnem jest słowo Boże, a siewca jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

(Mt 13,1-23)
Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha! Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich? On im odpowiedział: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy! Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny.

OREMUS

Jest takie ryzyko, że ziarno słowa Bożego pada na nie najlepszy grunt naszych serc. Potrzeba z naszej strony sporego wysiłku i wytrwałości, żeby do swego życia słowo Boże i je zachować. Czasem może nam się wydawać, że kiedy Bóg do nas mówi, to jakby „rzucał grochem o ścianę”… Ale jest też Jego obietnica, którą przypomina nam Izajasz: „Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do mnie bezowocnie, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”.

o. Łukasz Kubiak OP, „Oremus” lipiec 2005, s. 50